Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Zaczynamy dziś Nabożeństwa Majowe, są to Nabożeństwa odmawiane w maju ku czci Matki Boże. Odmawia się je lub odśpiewuje Litanię Loretańską oraz modlitwę Pod Twoją obronę. W niektórych rejonach Polski, szczególnie wschodniej są odprawiane też w czerwcu. Nie zapominajmy o najmłodszych, którzy w tym miesiącu pierwszy raz przyjmują Komunię Świętą. Módlmy się za nich, by Dobry Bóg błogosławił im i sprzyjał, by Komunia Święta stała się dla nich prawdziwym żywym Chlebem pochodzącym od naszego Zbawcy Jezusa Chrystusa. Pamiętajmy o pięknym majowym Nabożeństwie. Maryja jest szczególną patronką naszego kraju, uczcijmy Ją właśnie w ten sposób i bądźmy w kościołach na Nabożeństwie lub odmawiajmy je w zaciszu naszych domów. Moc Matki Bożej niech każdego dnia będzie nam drogowskazem do Jezusa Chrystusa naszego Zbawcy. Nie zapominajmy o Tej, która nosiła pod swoim sercem Zbawcę, która w cudowny sposób oddała się woli Boga. Oddała wszystko, całe swoje życie dla Boga i Jego miłości do człowieka. To ważne byśmy to zrozumieli.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Na pewno wielu z was przygotowało się do świąt. Zakupy, wielkie sprzątanie, prezenty…. Ale czy w tym naszym konsumpcyjnym świecie znaleźliście czas na przygotowanie się do Bożego Narodzenia? Iluż ludzi poszło choć raz na roraty? Spowiedź? Przecież dla niektórych wystarczy tylko raz w roku, na Wielkanoc. A Pan Bóg na co dzień daje nam tak wiele. Zesłał nam Syna, aby nas zbawił. Już od początku adwentu w telewizji i supermarketach słyszycie: „święta, święta….”. Na każdym kroku widzicie czerwonego gwiazdorka, który nie ma nic wspólnego z Bożym Narodzeniem. Pamiętajmy by dzieląc się opłatkiem przy wigilijnym stole nie zapomnieć o znaczeniu świąt. Byśmy podczas uroczystości rodzinnych nie zapomnieli o Bogu. W końcu dla nas Jezus przyszedł na świat, dla nas później odda się w ręce katów i umrze na krzyżu. Wszystko po to, by zmartwychwstać i dać nam życie wieczne i zwyciężyć szatana, naszego największego wroga. Jezus jest miłością, przyjmijmy więc tą miłość z należytą czcią.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Wielki tydzień, to najważniejszy tydzień w życiu chrześcijanina. Tydzień bólu, cierpienia i śmierci naszego Jezusa Chrystusa. Odkupienie naszych win. Jezus powiedział kiedyś uczniom: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.” Pokazał nam jak bardzo nas kocha, jak oczyszcza nas z grzechów pozwalając na poniżanie swojej osoby. Jest naszym największym przyjacielem, bo oddał za nas życie, byśmy mieli go w obfitości. Pan Jezus przed Paschą gościł w Betanii w domu Łazarza, którego wskrzesił. Maria namaściła Pana drogocennym olejkiem „na dzień mojego pogrzebu”; jak mówi Chrystus w ewangelii. W Marii było tyle miłości do Chrystusa, że nie wahała się dać Mu tak drogocennego daru. A co ja mogę ofiarować Panu? Czy moje codzienne życie jest darem dla Jezusa? Niech nie będą to tyko nasze puste słowa. Uwierzmy prawdziwie w Zmartwychwstałego i odrzućmy od siebie to co złe. Niech Chrystus będzie obecny w naszym codziennym życiu.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Boże Ciało inaczej Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, bo tak brzmi prawidłowa nazwa. Piękne święto, które w tym roku będzie dla nas szczególne. W czasie procesji do czterech ołtarzy śpiewamy „Od powietrza, głodu, ognia i wojny, Wybaw nas Panie!”, w której słowa dotyczą akurat tego co nas teraz dotyka: powódź, śmierć i zniszczenia. To uroczystość, która powinna stać się dziś naszą modlitwą do Boga. Zwłaszcza, że na zalanych terenach to święto może być trudne, choćby ze względu na to, że jeszcze nie wyschła ziemia, że domy wciąż są zalane, że pola są zmarnowane, a przyszłość nie rysuje się wesoło. Niech więc to święto stanie się dla nas szczególnym dniem oddania się Bogu, przeproszenia za nasze grzechy i błagania by nas wspomógł w trudnych chwilach doświadczenia. Najpierw śmierć wielkich polityków w Smoleńsku, później wybuch wulkanu, dalej powódź i huragany. Aż strach pomyśleć co wydarzy się dalej. Tak więc w tym szczególnym dniu módlmy się w sposób szczególny. Klękajmy przed Jezusem Chrystusem i błagajmy Go o pomoc.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Zbliża się Niedziela Miłosierdzia Bożego. O Miłosierdziu, które jest jednym z największych przymiotów Boga, wiemy z Biblii. Święta Faustyna, wielka mistyczka, napisała „Dzienniczek”, z którego wiemy o nieskończonym miłosierdziu Boga wobec każdego człowieka. To jej objawiał się Pan Jezus i przekazał między innymi jak ma wyglądać obraz „Jezu, ufam Tobie”, jak odmawiać koronkę do miłosierdzia bożego oraz prośbę o ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego zawsze w drugą niedzielę wielkanocną. Według obietnicy Pana Jezusa każdy kto w niedzielę Miłosierdzia Bożego przystąpi do spowiedzi i komunii świętej dostąpi darowania wszystkich grzechów nawet tych najcięższych . Przygotowaniem do tego święta jest dziewięciodniowa nowenna, rozpoczynająca się w Wielki Piątek. Miłosierdzie Boże to wielka tajemnica, którą nikt z nas nie jest w stanie zrozumieć i ogarnąć. Jednak czujemy je, bo przy każdej spowiedzi świętej Bóg wybacza nam nasze grzechy, bo z miłości do człowieka dał Syna, który z miłości poświęcił się i umarł na krzyżu.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Mężczyzna wchodzi z synem. Uśmiechnięty. Syn odpycha delikatnie ojca i wyciąga rękę prosząc o swoją część spadku. Ojciec patrzy na niego zdziwionym wzrokiem. Z otwartymi ramionami zbliża się do syna. Ten jednak odsuwa się i w dalszym ciągu czeka. Ojciec łapie się za serce. Nie chce stracić syna. Kiwa przecząco głowa. Ten jest jednak nieugięty. Ojciec wyciąga z kieszeni pieniądze i podaje synowi. Patrzy ciągle na niego. Pojawiają się inni ludzie. Pierwszy z nich obejmuje go i zabiera część pieniędzy. Śmieje się. Podbiega do ludzi i pokazuje swoją zdobycz. Syn daje mu resztę. Podchodzi drugi z butelką alkoholu. Podaje mu ją. Syn pije przez chwilę. Aż patrzy, że już nie ma. Szuka pieniędzy. Nie ma. Podbiega do pierwszego człowieka prosząc o pieniądze. Ten go odpycha. Idzie do drugiego. Prosi o butelkę. Ten go odpycha. Pierwszy człowiek chwyta syna zdejmując z niego kurtkę. Drugi zabiera mu pierścień z palca. Rzucają go na schody. Syn kuli się. Przypomina sobie ojca. Wstaje i parzy na siebie. Spogląda na bok. Widzi ojca, który wyciąga ręce. Z płaczem podchodzą do siebie. Syn pada na kolana prosząc ojca o wybaczenie. Ojciec podnosi go i woła sługę, który przynosi kurtkę i pierścień.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Dziś przyszłam do Ciebie, ale tak mało było mnie we mnie samej. Wybacz mi mój kochany. Mimo to dotknąłeś mnie i nauczyłeś kolejnych rzeczy. Kiedy człowiek jest dręczony przez zło, słyszy szyderstwa i okropności wylewające się z wnętrza szatańskiej wściekłości, Komunia Święta jest jak lekarstwo najdoskonalsze, które przerywa więź ze złem, niszczy zło, wypędza i sprawia, że udręczona dusza czuje jakby sam Jezus brał ją na swe ramiona. Porównała bym to zjawisko z zagonioną owcą przerażoną, drżącą, wokół której gromadzi się stado rozszalałych wilków gotowych ją zagryźć i nagle rozpędza je Dobry Pasterz zasłaniając biedną owieczkę własnym ciałem. Wilki uciekają w popłochu, a Pasterz bierze biedną owieczkę na ręce, wyciera ją z brudów i tuli uspokajając ją w swoich ramionach. Właśnie tym jest dla mnie Komunia. Uczysz mnie tylu pięknych rzeczy. Otaczasz miłością swych myśli. Bierzesz w swoje cudne ręce i wznosisz na wyżyny miłości jakiej nigdy nie dane mi było wcześniej odczuć. Jesteś radością mego życia, jesteś życiem mej radości.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Twórcą homeopatii był Samuel Hahnemann, spirytysta i członek sekty wolnomularskiej. W homeopatii stosuje się bardzo rozcieńczone roztwory wodno-alkoholowe, którymi się potrząsa podczas produkcji. Często nowych leków poszukuje się podczas seansów spirytystycznych, za pośrednictwem osób obdarzonych silami okultystycznymi. Zdarza się, że osoby które przez długi czas używają leków homeopatycznych skarżą się na niemoc duchową i różne dolegliwości organiczne. Farmaceuci i fizycy uważają, że w tych lekach nie ma nic, co mogłoby działać. Można zatem wysunąć wniosek, że w lekach tych jest ukryta demoniczna moc. Tak więc całkowicie odradzam kupowania stosowania tych leków. Zwłaszcza, że stosowanie ich nie tylko nie jest skuteczne, ale też obciąża nasze sumienie. Z branie tego typu leków należy się spowiadać tak samo jak z czarnej magii. Możemy jedynie zaszkodzić własnemu sumieniu i relacji naszej z Bogiem. Zostawmy, odrzućmy tego typu rzeczy, szukajmy raczej leków ziołowych, jeśli nie chcemy przyjmować chemii. Pytajmy lekarza co nam daje za lek i otwarcie zaprotestujmy przeciw tego typu lekom.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Mam taki poważny problem, który nie dotyczy tym razem mnie, tylko córki moich przyjaciół. Ma ona 16 lat i kuratora sądowego przyznanego za demoralizację (za ucieczki z domu, problem z seksem, papierosami, alkoholem, problemy z narkotykami, wiarą itp.) Nie chodzi do szkoły do tego stopnia, że ma nie klasyfikacje i ostrzeżenie o zawiadomieniu sądu o demoralizację. Ponieważ ma już kuratora grozi jej ośrodek wychowawczy rodzice szukają pomocy gdzieś indziej. Są osobami głębokiej wiary i z córką od jakiegoś czasu chodzą do egzorcysty i jeżdżą do Torunia na Mszę prowadzoną przez Egzorcystę. Była badana przez komisję sądową, która uznała ją za zdrową psychicznie. Jest zdolną i inteligentną dziewczyną tylko bardzo zagubioną. Nie chcemy by dziecko trafiło do ośrodka z patologią, a wiem, że Siostry mają ośrodek z takimi dziewczynami z wyrokiem sądowym. Nie mam niestety do niej numeru i nie wiemy jak i czy możemy załatwić dziewczynie ośrodek u Sióstr. Jakie trzeba spełniać warunki? Bardzo bym chciała, bo chodzi nam o dziecko Boże. Zresztą kto jak kto ale Siostry najlepiej to rozumieją.
Posted by admin on Lipiec 28th, 2010
Mojego życiorysu nie zacznę od pisania o dzieciństwie, bo to zbyt nudne. Jedynie zaznaczę, że moi rodzice byli wierzący i dzięki matce i mojej babci mam tę wiarę. Moja mama nie kochała mojego ojca, co odbiło się w późniejszym okresie na mnie i starszym bracie. Widzieliśmy ich kłótnie, a ja miałam poczucie, że jestem dzieckiem z gwałtu, bo jak nazwać stosunek, na który kobieta nie chciała wyrazić zgody i robiła to jedynie z obowiązku. Zawsze mieliśmy ciężką sytuację rodzinną i finansową. Mimo to, dzięki pracy mojej mamy skończyliśmy oboje studia. Jednak za nim ja je skończyłam przeszłam przez szkołę życia jakiej nikomu nie życzę. Najpierw był dom, w którym nie ma miłości rodziców wobec siebie tylko nienawiść, potem ja szukając miłości na zewnątrz znajdywałam je u osób, których nie powinnam znać. Dzięki pomocy nauczycieli wyszłam na ludzi i nawet zajmowałam ważną rolę w samorządzie szkolnym zyskując ogromne poparcie u Dyrekcji szkoły. Jednak ja chodziłam dwoma drogami. Jedna to pilna uczennica, druga to niepokorna zbuntowana egocentryczka.
Recent Comments